Podróże: Waszyngton
Jeden dzień nad Potomakiem
Prezydent, kongres, senatorzy, nazwiska, konflikty, protesty, wielka polityka. Waszyngton jest stale obecny w naszym życiu. Stamtąd spływa do naszych domów codzienna lawina wiadomości. Czy możemy to pominąć, przesunąć na dalszy plan naszego życia codziennego… oczywiście i to z pożytkiem dla siebie! Na pewno jednak warto osobiście posmakować atmosfery stolicy. Waszyngton to nie tylko polityka, to historia zapisana w monumentalnej, ciekawej architekturze, parkach, muzeach, pomnikach, to miasto tętniące wyjątkowym życiem.
Table of Contents
Waszyngton został założony na podstawie ustawy Kongresu z 1790 roku. Miasto pełni rolę stolicy Stanów Zjednoczonych od 1800 roku i zostało nazwane na cześć Jerzego Waszyngtona, pierwszego prezydenta USA. Waszyngton jest najpiękniejszy i najbardziej przyjazny dla turysty wiosną i jesienią. Ogromna ilość parków zamienia się od kwietnia do czerwca w pachnący, kolorowy, kwiecisty ogród. Zaś kolorowa złota jesień nad Potomakiem jest jedyna i niepowtarzalna w swoim rodzaju. Te dwie pory roku to także mniejszy turystyczny zgiełk i niższa komfortowa temperatura bez wilgotności, która w lecie w stolicy jest dosyć uciążliwa.
CMENTARZ ARLINGTON
Wbrew pozorom nawet w jeden dzień można w Waszyngtonie zobaczyć naprawdę dużo. Trzeba się jednak do tego dobrze przygotować i przede wszystkim poznać rozkład Waszyngtonu, dojazdy, zakazy, utrudnienia etc. Ze względu na coraz dotkliwsze restrykcje komunikacyjne związane z obsesją „władzy” na punkcie „terroryzmu” poruszanie w pobliżu centrów administracji nie jest łatwe.
Zwiedzanie Waszyngtonu najlepiej zacząć wcześnie rano od Cmentarza Arlington, aby w ten sposób wejść od razu w historyczną atmosferę miasta. Cmentarz odwiedza rocznie ponad milion osób. To prawdziwa – wyznaczona przez groby i pomniki – kronika historii Stanów Zjednoczonych; od 1864 roku do dnia współczesnego.
Mając określoną ilość czasu spacerujemy wzdłuż najważniejszych alejek i odwiedzamy groby prezydentów: Johna F. Kennedy’ego, pomnik USS Maine, gdzie do 1992 roku, zanim nie zostały przeniesione do Polski, spoczywały prochy Ignacego Paderewskiego.
Wbrew pozorom nawet w jeden dzień można w Waszyngtonie zobaczyć naprawdę dużo. Trzeba się jednak do tego dobrze przygotować i przede wszystkim poznać rozkład Waszyngtonu, dojazdy, zakazy, utrudnienia etc. Ze względu na coraz dotkliwsze restrykcje komunikacyjne związane z obsesją „władzy” na punkcie „terroryzmu” poruszanie w pobliżu centrów administracji nie jest łatwe.
Zwiedzanie Waszyngtonu najlepiej zacząć wcześnie rano od Cmentarza Arlington, aby w ten sposób wejść od razu w historyczną atmosferę miasta. Cmentarz odwiedza rocznie ponad milion osób. To prawdziwa – wyznaczona przez groby i pomniki – kronika historii Stanów Zjednoczonych; od 1864 roku do dnia współczesnego.
Mając określoną ilość czasu spacerujemy wzdłuż najważniejszych alejek i odwiedzamy groby prezydentów: Johna F. Kennedy’ego, pomnik USS Maine, gdzie do 1992 roku, zanim nie zostały przeniesione do Polski, spoczywały prochy Ignacego Paderewskiego.
Zatrzymujemy się przy grobie Nieznanego żołnierza. Co pół godziny odbywa się tu uroczysta zmiana warty – te miejsca oglądają wszyscy. Z cmentarza rozciąga się też piękna panorama Waszyngtonu. Widać jak na dłoni budynek Pentagonu, który od 11 września 2001 roku nie jest już dostępny dla turystów.
Cmentarz Arlington leży po zachodniej stronie rzeki Potomak. Centrum położone jest po drugiej stronie. Wszystkie ważniejsze budynki rządowe leżą blisko rzeki. Kiedyś to było bardzo ważne ze względu dostęp do wody.
NATIONAL MALL
Dzisiaj to wydaje się nieprawdopodobne, ale szósty prezydent John Quincy Adams 1825 – 1829 codziennie rano udawał się z Białego Domu nad rzekę na poranną kąpiel. Z tym jego rutynowym zajęciem związana jest zabawna historia. Ponieważ zwykł był zażywać kąpieli nago wykorzystała to pierwsza profesjonalna dziennikarka Anne Royall, której jako kobiecie – zgodnie z ówczesnymi normami – nie chciał prezydent udzielić wywiadu. Ambitna żurnalistka zakradła się rano nad brzeg Potomacu i gdy prezydent wskoczył do wody ona zarekwirowała jego ubrania! Postawiła warunek, że je odda pod warunkiem, że Adams zgodzi się na rozmowę. Prezydent przystał na to ultimatum.
Waszyngton to miasto pomników. Po przekroczeniu mostu w zasięgu ręki mamy słynne mauzoleum Lincolna otoczone parkiem, w którym znajduje się pomnik poległych w Wietnamie, wielometrowa marmurowa ściana, na której wygrawerowane są nazwiska poległych żołnierzy i Pomnik Weteranów wojny koreańskiej.
Najważniejszymi obiektami w mieście są; Kapitol i Biały Dom i tam udajemy się w następnej kolejności. Podstawę układu ulic miasta – ustalony przez pierwszych jego architektów – jest kwadrat.
TWÓRCY ARCHITEKTURY I POLITYKI - MASONI
Waszyngton jest pełen charakterystycznych, szpiczastych pomników, piramid, “patrzących” zewsząd oczu, geometrii. To symbole masońskie, którymi wypełnili miasto jego założyciele, w poważnej liczbie członkowie tej wtedy dosyć otwartej organizacji. Historia masońska założycieli Stanów Zjednoczonych jest elementem analizy nie tylko dla pasjonatów z różnych dziedzin wiedzy, ale też stanowią tło dla wielu znanych filmów.
Spod mauzoleum Lincolna kierujemy się w okolice Białego Domu. Został on wybudowany w 1800 r. przez irlandzkiego imigranta Jamesa Hobana. Turyści zazwyczaj są zaskoczeni niewielkimi rozmiarami budynku. W okolicach Pensylwania Ave. na skwerze Lafayette’a oglądamy pomnik Tadeusza Kościuszki. Pod Białym Domem zawsze się sporo dzieje; protesty, demonstracje, pikiety to wszystko podkreśla centralną rolę miejsca.
Następny etap to Kapitol, gdzie pracuje władza wykonawcza kraju, czyli Kongres i Senat oraz odbywają się najważniejsze uroczystości państwowe. Kapitol tak jak Biały Dom są jednymi z najbardziej obfotografowanych miejsc na świecie i warto skorzystać z okazji, aby również zrobić taką pamiątkę do swojego albumu.
W centrum Waszyngtonu warto też odwiedzić dworzec kolejowy Union Station, który jest nie tylko węzłem komunikacyjnym, ale ciekawym przykładem architektury waszyngtońskiej oraz centrum handlowym ze różnymi sklepami i restauracjami serwującymi posiłki z kuchni świata. Tam też przeważnie kończymy naszą przygodę z tym miastem – zostaje nam trochę czasu na przejazd i zwiedzanie Filadelfii.
Epilog
Waszyngton to właściwie trzy miasta; piękne centrum turystyczno-administracyjne, drugie – zapomniane dzielnice, w których gospodarzą się afro-amerykanie i trzecie to malownicze przedmieścia. Turyści szczególnie “jednodniowi” ograniczają się zwykle do centrum. To na pewno wystarczy na początek. Już pobieżny rzut oka pozwala na lepsze zrozumienie Ameryki tej, którą widzi w telewizji Ameryka i cały świat. Miasto pozostawia trwałe wrażenie na całe życie i dlatego jeśli możemy nie pomińmy tego ważnego doświadczenia.